___________________________________
-Lili,lili wstawaj !- krzyknęła , szturchając ramie przyjaciółki-Jeszcze moment-brukneła przykrywając się kordłą po same uszy.-Lili jest 7:40 spóźnimy się do szkoły-tym razem poskutkowało wyskoczyła z łóżka nim ta się zoriętowała-Czemu mnie nieobudziłaś!...-warkneła wyrzucając ubrania z szafy i wtedy ją olśniło-...zaraz jest 21 lutego ferie. Mara, jesteś wredna wracam do łóżka-powiedziała idąc w stronę łóżka-Nie, ubieraj się idziemy na wycieczkę górska-opowiedziała Mara zabierając jej kordłe-Bo,mi się chce-powiedziała ironicznie wtulając twarz w poduszkę-Ruszaj się,umówiłyśmy się na ten wypad już tydzień temu- powiedziała Mara spychając blądynke z łóżka. Lili się poddała. Wstała z podłogi, wybrała rzeczy do ubrania i poszczła się ubrać do łazienki. Mara usiadła na łóżku przyjaciółki zawsze jej się dziwiła jak można mieszkać w takim bałaganie ale według Lili jest porządek. Zawsze ją korciło aby jej tu pospprzątać ale bała się co znajdzie a po swojej przyjaciółce mogła spodziewać się wszystkiego.
*******************
Lili wyszła z toalety po 20 minutach i zaczeła pakować niezbędne rzecz do plecaka. Mara się jej dziwiła że tak sprawnie wszystko znalazła. Zeszły na dół na śniadanie które przygotowała mama Lili-gdzie,chcecie pujść?-zapytał się ich ojciec Lili który wraz z tatą Mary są ratownikami górskimi-jeszcze nie wiemy skłamała Mara. Chciały pujść czarnym szlakiem który jest dość niebezpieczny ale i bardzo malowniczy.Lili spojrzała na przyjaciółkę ale nie zaprzeczyła. Zaczęły jeść naleśniki i rozmawiać z rodzicami Lili o bezpiecznym zachowaniu w górach. Po zjedzeniu sytego śniadaniai ubraniu się w ciepłe kurtki,kozaki itd. Ruszyły przez wioskę w stronę szlaków. Zatrzymały się na rozwidleniu-Którędy?-zapytała Lili Mary wskazała na czarny-Czy ja wiem, Mara tata mówił że droga obok wodospadu jest oblodzona-powiedziała Lili zaniepokojona pomysłem przyjacióki. Mara chciała pokonać ten szlak aby udowodnić ojcu że potrafi sama i że może pujść na kurs dla ratowników górskich w których można brać udział od 18 roku życia a jej brakuje parę miesięcy-Słyszałam co twój tata mówił idziemy-zapytała Mara o Lili niechętnie pokiwała głową , że tak. Wolała iść z nią niż żeby puścić ją samą.
***********************
***********************
Szły pod kamieniste zbocze a Lili miała coraz większe przeczucie że to jest zły pomysł ale wiedziała też , że Mary nie przekona. Podąrzała za przyjaciółką aż dotarły do wodospadu i doliny gdzie płynęła rzeka 50 metrów pod ścierzką. Tata Lili miał racje ścierzka jest zamarznięta-Mara,ja dalej nie ide-powiedziała zatrzymując się na początku ścierzki-Jak,tam chce...!-poślizneła się na lodzie i straciła równowage-Mara,złap się mnie!-krzykneła ale niezdąrzyła Mara spadła w przepaść Lili była tego jak swojego imienia nie było tam żadnej skały na którą mogła spaść. Z płaczem osunęła się na ziemie mówiąc imię przyjaciółki. Siedziała tam nie wiedziała sama ale zapadł zmrok. Wydawało jej się że słyszy głos taty spojrzała w bok i oślepił ją blask latarki-Lili, gdzie Mara-zapytał klękając przy córce-ona,ona spadła chciałam jej pomuc ale niezdążyłam. Przeprasza mapie oddział a i uniosła się płaczem-Wracajmy-powiedział i poszli.
***********************
5 miesiące później
Lili weszła do domu po pierwszym kursie na ratownika. Zawsze myślała że będzie chodziła na nie wraz z Marą lecz stało się inaczej. Ciało Mary było szukane przez 2 tygodnie bo nikt niewierzył że przeżyła nawet jej rodzice i rodzeństwo które niepogodziło się z jej stratą tak jak wszyscy Mara była lubiana i karzdy ją przynajmniej kojarzył tak jak Lili. Sama niewiedziała czego bardziej współczuła rodzicom Mary tego że stracili córke, czy tego że niemogli jej pochować i się porzegnać. Usiadła na fotelu przed kominkiem i patrząc na ogień wspominała żywiołową przyjaciółkę .
___________________________
Mam nadzieje że się spodobał post. Jeśli jakieś pytania to oto mój ask. @CzArNa4454 . Miłego weekendu.
Uuuuuch...
OdpowiedzUsuńBłędy na błędach, ale spokojnie, uporamy się z tym w kilka opowiadań :D
Ponieważ, jak na razie, nie za bardzo mam czas, co zresztą widać na moich blogach ;) , poprawą całości zajmę się, gdy znajdę wolną chwilkę ;)
Pomysł na opowiadanie jest, to widać. Można by bardziej rozwinąć akcję, ale jak na pierwsze opowiadanie jest ok :)
Poszukaj na internecie stronek o prawidłowej konstrukcji zdań w opowiadaniach, zapisie wypowiedzi itp.
Błędy głównie stylistyczne, ortograficzne i interpunkcyjne (cała gama ;) ), ale nic, czego nie można by wypracować :D
Poszukaj sobie kogoś jako bety (jeśli nie znajdziesz do następnego opowiadania, ofiaruję swoją pomoc ;) ). Dzięki temu każde opowiadanie będziesz miała sprawdzone, a pisownie poprawisz sobie, odczytując wskazówki na peivie :)
Czekam na nn :)
Dużo weny i żelków życzę
Żelcio
Ps. Jak już wspominałam (albo i nie) początki swoistej "współpracy" ze mną są trudne, męczące i nieprzyjemne, ale po pewnym czasie widać efekty :D
Pps. Odezwij się do mnie zelcio1998@gmail.com
super :D A kiedy kolejne ?:P
OdpowiedzUsuńNa haloweeen.
Usuńmagda magda błąd za błędem pogania
OdpowiedzUsuńproszę dialogi pisz od nowej lini
więcej szczegułów
mimo to że to opowiadanie to opisy się przydadzą łątwiej to sb wyobrazić
albo zmień tło albo kolor tekstu
~Zuza
zastosuj moje porady :D
Wiem,wiem błąd na błędzie teraz będę się starać zuza :)
Usuńto nowy blog mojej siostry http://jaknadeszczu.blogspot.com/ proszę o jego reklamowanie
OdpowiedzUsuń